piątek, 26 października 2012

bleeding nails

Mimo, że nie obchodzę Halloween w jakiś szczególny sposób, jest to dla mnie świetna okazja do zrobienia mrocznych zdobień czy chociażby tak jak w tym roku-makijażu, który mogliście zobaczyć tutaj.
Inspiracji jest mnóstwo-począwszy od tradycyjnych dyń, przez kościotrupy, duchy, czarownice po krew, wampiry.
Tydzień temu miałam już prawie przygotowany dla Was post właśnie z "halloweenowymi" inspiracjami, niestety przez problemy techniczne straciłam całą jego zawartość i niestety nie znalazłam już na tyle motywacji i czasu aby przygotowywać wszystko od nowa.
 Postaram się jedynak zainspirować Was zdobieniami, stylizacjami itd. mojego autorstwa.:)


Na paznokciach mam 3 warstwy odżywki "Eveline "8w1".
Na takiej bazie zrobiłam czarny french. Następnie wykonałam coś w stylu "moonów", tylko nieco bardziej krwawych i nieregularnych. Do tego posłużył mi czerwony lakier, do którego dodałam w niektórych miejscach trochę czerni.Całość pokryłam topem.

11 komentarzy:

  1. Kurcze rewelacja!!
    W życiu bym sobie czegoś takiego sama nie potrafiła zrobić :( Szkoda, że nie mam takiego talentu jak Ty....

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacja! A ten czarny french podbił moje serce *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowity efekt, bardzo pomysłowy i efektowny mani.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gorgeous!!!!!
    Kisses
    Francy&Stef
    chicwiththeleast.blogspot.it

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne to jest! zazdroszczę cierpliwości do takich zdobień :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba :) efekt genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niesamowite paznokcie, sama chyba w życiu nie poradzę sobie z czymś takim! ;) Mi na halloween musiał wystarczyć bordowy lakier z czarnym crack'iem...

    Dopiero co założyłam bloga, sprawiłabyś mi ogromną radość odwiedzając go ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz!
Każdy z nich jest dla mnie motywacją. Zarówno ten pozytywny jak i z konstruktywną krytyką. :)

Proszę o niepozostawianie linków do blogów, rozdań itd. Trafię do Ciebie sama. :)
Jeśli Twój blog mi się spodoba to z pewność go zaobserwuję, nie proponuj zatem "obserwacji za obserwację".