poniedziałek, 24 grudnia 2012

Rudolf




Rudolf to już chyba świąteczny klasyk-prawie tak jak "Kevin sam w domu".:) Zapewne wiele z Was widziało go już kilka, jak nie kilkanaście razy na paznokciach. Ja postanowiłam też spróbować i namalować czerwononosego renifera już kila dni temu, tak więc teraz-w przerwie między kolacją a pasterką, pokazuję go Wam.:)





Nie będę opisywała wykonania-znajdziecie ich mnóstwo na internecie.
Ja o lakierach też nie będę się rozpisywać tym razem.
Co najbardziej rzuca mi się w oczy-mój Rudolf ma za duży nos.;)





14 komentarzy:

  1. cudny mani, a Rudolf uroczy :) mój mani na razie czeka na wykończenie, póki co pazurki czekają jeszcze na wzorki ;)

    wesołych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uroczy renifer <3 Wesołych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie :)
    Wesołych Świąt !

    OdpowiedzUsuń
  4. Amazing nails!!!
    Merry Xmas!!!
    Kisses
    Francy&Stef
    chicwiththeleast.blogspot.it

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny blog ! : D
    zapraszam do mnie !
    nowy wygląd ! :) http://never-say-neverx.blogspot.com/


    OdpowiedzUsuń
  6. Wesołych Świąt;) Rudolf uroczy.

    OdpowiedzUsuń
  7. powiem tak : 1/10 , szajs , szmelc , szmira ... zaczyna mi juz brakowac słów na sz wiec wesołych swiat i arivederci roma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochany Mateuszku, skoro brakuje Ci słów to po co piszesz?:)
      Ujawnij się, na pewno wiele osób chce Cię poznać:)

      Usuń
    2. Skarbie , umawialiśmy się że podajemy fałszywe imiona :) przyda Ci się trochę konstruktywnej krytyki abyś nie spoczęłą na laurach :)

      Usuń
  8. słodki jest ;p
    fajny blog ;p

    obserwuję i zapraszam do siebie ;D

    pozdrawiam ;d

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki piękny i te śnieżynki idealne:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz!
Każdy z nich jest dla mnie motywacją. Zarówno ten pozytywny jak i z konstruktywną krytyką. :)

Proszę o niepozostawianie linków do blogów, rozdań itd. Trafię do Ciebie sama. :)
Jeśli Twój blog mi się spodoba to z pewność go zaobserwuję, nie proponuj zatem "obserwacji za obserwację".