wtorek, 5 sierpnia 2014

neon aztec




Część z Was, która obserwuje mnie na Instagramie, miała okazje już widzieć to zdobienie tutaj
 Dzisiaj czas na kilka sków o nim i więcej zdjęć.
Zatem zobaczcie moich neonowych Azteków. :)



Azteckie motywy to jedne z tych, które najbardziej mi się podobają, a jednocześnie rzadko je noszę.
Podobnie jak z neonami. Zatem dlaczego nie "poprawić się" w jednym zdobieniu? No właśnie, sprzeciwów nie ma. :)
Figurki i inne pierdółki malowałam "od ręki" z pomocą tasiemki w niektórych elementach. Najpierw samymi neonami (żółty, zieleń-Lemax, róż-Safari), później dodałam czarne kontury i wzorki (pędzelek+Golden Rose "Rich Color"). Efekt końcowy osobiście baaardzo przypadł mi gustu. Muszę upolować jakąś płytkę z wzorami a'la azteckie, bo świetnie nosi mi się takie motywy.
Jeszcze jedna rzecz: pod neony nałożyłam biały lakier dlatego kolory są mocne i dają po oczach jeszcze bardziej.
Koniec pisania, czas na zdjęcia!




Jak Wam się podoba?
Ja jestem bardzo zadowolona z tego zdobienia.

2 lata temu na wakacjach odwiedziłam zamek Azteków ;D














12 komentarzy:

  1. nie wpadłabym na to, żeby azteckie wzory robić neonami :D ale jak widać można i wygląda to po prostu REWELACYJNIE! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow! świetne :) kolory, wzory, wszystko! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. You are really a nail artist! I'm so impressed <3

    xx from Germany, Rena

    www.dressedwithsoul.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Wahou it's an amazing design. I really love it.

    OdpowiedzUsuń
  5. wow to jest cudowne :) mam podobnie lubie takie wzory a mało co maluje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. CUDOWNE! uwielbiam neony, a jeszcze w takim polaczeniu to juz wogole bajka ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne! zarówno wzory i kolory.. mega :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz!
Każdy z nich jest dla mnie motywacją. Zarówno ten pozytywny jak i z konstruktywną krytyką. :)

Proszę o niepozostawianie linków do blogów, rozdań itd. Trafię do Ciebie sama. :)
Jeśli Twój blog mi się spodoba to z pewność go zaobserwuję, nie proponuj zatem "obserwacji za obserwację".